Portret Doriana Graya – Oscar Wilde. (nie)lepszy Gray.
We współczesnym świecie cenzura podobno nie istnieje… To dlatego Wydawnictwo Zysk i S-ka zdecydowało się oddać w ręce czytelników nieocenzurowane wydanie dzieła Oscara Wilde.Czy skandalizująca opowieść o skutkach ulegania zła przemówiła i do mnie? Przekonajcie się.
Źródła podają, że książkę po raz pierwszy opublikował miesięcznik "Lippincott's Monthly Magazine" w 1890 roku. Natychmiast po publikacji powieść podniosła ciśnienie konserwatywnym Brytyjczykom i wywołała skandal. Dziś już nie wzbudza takich emocji, w końcu jesteśmy przyzwyczajeni do zepsucia i kontrowersji, ale nadal jest jedną najważniejszych pozycji literatury angielskiej. Doskonale rozumiem dlaczego tak się stało, Portret Doriana Graya ma ponadczasowy charakter, a pisarski kunszt autora gwarantuje literacką ucztę. Sam Oscar Wilde powiedział:
Książka nie może być moralna lub niemoralna.
Jest tylko dobrze lub źle napisana.
Jest tylko dobrze lub źle napisana.
Dorian Gray to młody mężczyzna o niezwykłej urodzie, zakochany w ubogiej aktorce. Zgadza się pozować znanemu malarzowi z londyńskiej bohemy. Kiedy Dorian Gray ogląda swój portret, wypowiada pochopne życzenie, że oddałby wszystko, aby zachować młodość i urodę, nawet za cenę duszy. W zamian za to twarz na obrazie starzeje się i oszpeca w miarę postępującego zepsucia moralnego bohatera. Pewnego dnia, znużony dotychczasowym rozwiązłym i okrutnym życiem, Dorian Gray postanawia zniszczyć portret...*
Klasyka ma to do siebie, że często znacząco odstaje od naszych czasów i sprawia trudności w przyswajaniu treści. Nie inaczej było z Portretem Doriana Graya, który już od początku zaatakował moje zmysły nadmiarem złotych myśli, filozoficznych rozważań i mocno angażujących dialogów. Jednak nie bez powodu Oscar Wilde jest jednym z najczęściej cytowanych autorów, jego błyskotliwy, plastyczny język sprawia, że obrazy wyświetlają się w głowie, a czytelnik czyta, przyswaja, myśli o tym, co właśnie przeczytał, a myśli te kłębią się w głowie i nie chcą odejść…
Powieść zachwyca przemyślaną treścią, bogatą nie tylko w złote myśli, ale też intrygujący wątek sensacyjny i fabularne bomby skierowane wprost w zasady moralne czytelnika. Wilde przemyca klimat angielskiej bohemy, pokazuje moralny upadek człowieka ogarniętego narcyzmem i wyraźnie zaznacza wątki homoseksualne (w czasach poswtania powieści homoseksualizm był w Wielkiej Brytani karany). Natomiast jeden z głównych bohaterów (a w zasadzie sprawca całego zamieszania) lord Henry jest znakomitym przykładem człowieka-kusiciela, który pozbawia Doriana niewinności. Nic zatem dziwnego, że powieść od zawsze wzbudza kontrowersje i niezwykle mocno działa na kolejne pokolenia czytelników.
Jak wcześniej wspomniałam, powieść jest skarbnicą cytatów budzących sprzeczne uczucia i niezwykle frapujących, jak choćby ten o wierności:
Powieść zachwyca przemyślaną treścią, bogatą nie tylko w złote myśli, ale też intrygujący wątek sensacyjny i fabularne bomby skierowane wprost w zasady moralne czytelnika. Wilde przemyca klimat angielskiej bohemy, pokazuje moralny upadek człowieka ogarniętego narcyzmem i wyraźnie zaznacza wątki homoseksualne (w czasach poswtania powieści homoseksualizm był w Wielkiej Brytani karany). Natomiast jeden z głównych bohaterów (a w zasadzie sprawca całego zamieszania) lord Henry jest znakomitym przykładem człowieka-kusiciela, który pozbawia Doriana niewinności. Nic zatem dziwnego, że powieść od zawsze wzbudza kontrowersje i niezwykle mocno działa na kolejne pokolenia czytelników.
Jak wcześniej wspomniałam, powieść jest skarbnicą cytatów budzących sprzeczne uczucia i niezwykle frapujących, jak choćby ten o wierności:
– Drogi chłopcze, ludzie, którzy kochają tylko raz w życiu, są istotnie płytcy. To, co nazywają lojalnością, ja określiłbym jako letarg zwyczaju albo brak wyobraźni. Wierność jest tym dla życia uczuciowego, czym spójność dla życia intelektualnego: przyznaniem się do porażki (...)
Kobiety niezwykle poruszy (oburzy?) stosunek lorda Henry'ego do kobiet:
– Mój drogi chłopcze, żadna kobieta nie jest genialna. Kobiety to płeć dekoracyjna. Nie mają nic do powiedzenia, ale mówią to uroczo. Stanowią triumf materii nad umysłem, tak jak mężczyźni stanowią triumf umysłu nad moralnością.
– Harry, jak możesz?
– Istnieją tylko dwa rodzaje kobiet: proste i uszminkowane. Proste są bardzo pożyteczne (...)
– Harry, jak możesz?
– Istnieją tylko dwa rodzaje kobiet: proste i uszminkowane. Proste są bardzo pożyteczne (...)
Takich przykładów jest w powieści mnóstwo. Delikatny, niewinny, nieco narcystyczny Dorian poddany praniu mózgu przez Henry’ego zmienia się nie do poznania, przechodzi przemianę wewnętrzną, która prowadzi go do straszliwego końca. Moim zdaniem największy wpływ na rozwój sytuacji miał właśnie lord Henry. To on był sprawcą wypaczenia umysłu młodego artysty, to on krzewił w Grayu swoją pokrętną logikę, mieszał mu w głowie i filozoficznie omotał. I wreszcie to przez niego młodzieniec przeszedł przez wszystkie stadia moralnego zepsucia.
To z pewnością nie jest lektura na leniwe popołudnie na leżaku. Nie nadaje się też do poduszki, gdyż nadmiarem opisów i przemyśleń zwyczajnie usypia. Za to jest znakomitą ucztą dla myślącego czytelnika, który szuka w literaturze motywacji, impulsu do przemyśleń czy też po prostu ma ochotę na chwilę ambitnej rozrywki. Błyskotliwe dialogi nie tylko skupiają uwagę, ale też bawią. Kreacja postaci zachwyca i wywołuje dreszcz ekscytacji. Bohaterowie są skomplikowani i niejednoznaczni, a ich losy mają nad wyraz współczesny charakter. Zatem jeśli chcecie się przekonać, jak wyglądało życie młodego artysty, od wieku niewinności, aż po kres egzystencji koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Ona na zawsze pozostaje w umyśle czytelnika i zasiewa ziarno zwątpienia, jeśli tylko pozwolicie waszym myślom swobodnie płynąć. Polecam.
Kilka słów na temat nowego wydania
Przepiękna, twarda oprawa przyciąga wzrok, a portretowa faktura okładki pod obwolutą cudownie zaskakuje. Sami przekonajcie się, jak przyjemna jest w dotyku. Miałam okazję porównać dwie wersje tłumaczenia i zdecydowanie jestem wielbicielką tego, stworzonego przez Jerzego Łozińskiego. Uwspółcześniony język, niespolszczone imiona i nazwiska bohaterów sprawiają, że lektura przekona również młodszych czytelników. To pozycja którą warto miec na półce, by wielokrotnie do niej wracać i na nowo odkrywać jej przekaz.
Szczegóły
Tytuł: Portret Doriana Graya
Autor: Oscar Wilde
Przekład: Jerzy Łoziński
Ocena
6/6
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka
* opis fabuły pochodzi od wydawcy.